Posrebrzane dzieje: "Dawno temu w Żyglinie"

przez Andrzej Ogrodnik

Na którymś ze spotkań naszego cyklu mówiącego o dziejach Miasteczka, powiedziałem, że w zasadzie każda opowieść o jego historii, mogła by się zaczynać od słów „dawno temu w Żyglinie”.

To właśnie tutaj, w okolicach Żyglina, od niepamiętnych czasów potrafiono kopać rudę i wytapiać żelazo. To tutaj, jeszcze w średniowieczu, odkryto jedno z najbogatszych złóż rudy żelaza, którą przerabiano w okolicznych kuźnicach. Rozkwit górnictwa kruszcowego spowodował, że na początku XVI wieku na żyglińskich polach zaczęły powstawać „gory”, wokół których wyrosła nowa górnicza osada – dzisiejsze Miasteczko Śląskie.

Jak daleko w przeszłość sięga historia Żyglina? Czy prawdą jest, że pierwszy kościół wybudowano tutaj już w 1253 roku? Ile tych kościołów było?  Na pewno wiemy o trzech, ale być może był czwarty. Wiecie czym zasłynął budowniczy współczesnego żyglińskiego kościoła, ksiądz Holeczko? Skąd się wzięło funkcjonujące do dziś, a odnoszące się do mieszkańców Żyglina określenie „huzyty”? Ile szybów górniczych wybito na żyglińskich gruntach? W jakich szkołach uczyły się żyglińskie dzieci? Czy najstarsze miasteczkowskie zabytki nie pochodzą przypadkiem stąd, z Żyglina?

Na te i kilka innych pytań postaramy się odpowiedzieć na kolejnym spotkaniu z cyklu „Posrebrzane dzieje” wspólnie z panem Marianem Lysikiem, który swoją obecnością obiecał wspomóc nasz cykl, a o „żyglińskich historiach” wie chyba najwięcej,

Dla tych, którzy przyjdą, przygotowaliśmy wizualną niespodziankę!  Mogę tylko zdradzić, że dotyczy miejsca które wszyscy znamy, a wciąż mało o nim wiemy.

Zapraszamy do filii MOK-u w Żyglinie 28 października /sobota/ godz. 17.oo

                 

Marek Kaleja

powrót

wróć na górę